W WordPressach znów gorąco: świeżo ujawnione błędy bezpieczeństwa są już wykorzystywane w atakach. Chodzi o łańcuch podatności znany jako wp2shell, który może pozwolić napastnikowi przejąć serwis zdalnie, m.in. przez wrzucenie webshella albo dorzucenie złośliwej wtyczki bez logowania.
Problem dotyczy wybranych wydań z linii 6.9.x i 7.0.x. WordPress wydał już łatki w wersjach 6.9.5 oraz 7.0.2, a w części instalacji uruchomiono też wymuszone automatyczne aktualizacje. To nie jest więc sytuacja w stylu „może kiedyś zaktualizuję”, tylko raczej „warto zrobić to teraz, zanim ktoś zrobi to za nas”.
W opisie naprawionych błędów pojawia się także nieautoryzowany SQL injection w rdzeniu systemu. Zestawienie kilku luk może prowadzić do pełnego przejęcia witryny, a badacze wskazują, że próby nadużyć są już widoczne w praktyce. Krótko mówiąc: łatka jest, ataki też są, a zwlekanie tradycyjnie bywa najdroższą opcją.
Radzę Wam z miejsca aktualizować strony, zgłoszeń na ratowanie stron pojawiło mi się sporo.
O autorze
Mateusz Ptoszek
Na co dzień pracuję dla różnych agencji, marek i firm pomagając im docierać do swoich odbiorców.Tworzę znaczące więzi i lepszy, zrozumiały internet.